30 listopada 2012

MIĘDZYCZAS....

Andrzejki... Ostatni dzień listopada. Jutro to już właściwie święta. Grudzień jest wyjątkowy. Dla mnie zawsze magiczny, pełen emocji, tkliwy, można nawet rzec sentymentalny. Ale to ostatnie słowo ma jakieś zabarwienie nie do końca miłe, więc zostanę przy magiczny...

Jednak póki co jeszcze mamy listopad, imieniny mojego Brata, którego bardzo kocham, a nie zawsze mam sposobność mu o tym powiedzieć. Tak to jest, ksiądz Twardowski ma rację, spieszmy się z takimi słowami, bo tak szybko dzieją się rzeczy... takie.
Wysnułam nawet, tak przy okazji, teorię, że "ktoś" mi ukradł ostatnie 11 miesięcy, bo nie wiem gdzie się podziały... Tak szybko. Teoria złodzieja czasu zaczyna mi się podobać, ale chcę go przechytrzyć. Dzisiaj - relaks? Nic bardziej mylnego... Malowanie, malowanie, malowanie... Relaks w międzyczasie. To sposób na złodzieja czasu - znalezienie "międzyczasu". Patent jeszcze nie do końca wprowadzony w życie, ale kiedyś spróbowałam zrobić z jednego dnia dwa i eksperyment się udał. Co prawda moje ciało trochę się buntowało (?) ale ponieważ póki co jest mi posłuszne (nie zawsze) dało radę...;). Witaj Aniele na dzisiaj. Pomóż mi znaleźć MIĘDZYCZAS....

Idąc tym tropem w grudniu będziemy szukać "międzyczasu magicznego";)))

26 listopada 2012

A czas mija za szybko...


Spędzam ciężkie godziny nad stroną, ciągle coś dokładam, poprawiam i końca nie widać. Ale mam nadzieję, że uda mi się to jakoś zebrać w ciągu tygodnia i odetchnę trochę. Już tęsknię za pędzlami i farbami a nie mam na nie zupełnie czasu. Dlaczego godziny nie można przemnożyć? Chciała bym...
www.lilu.netgaleria.eu

24 listopada 2012

Anioły na kamieniach...

Kamienie...
Po raz pierwszy pojawiły się na nich Anioły około 1993 roku. Później przerwa i powoli, z przypadku, malowane na prezenty ale w zasadzie ciągle znoszone do domu. Czasami ktoś powiedział, że takie zbieranie kamieni to "znoszenie do domu" problemów, trudu... i takie tam. A ja nadal je przynosiłam i zbierałam gdziekolwiek byłam. Zadziwiają mnie i onieśmielają. Zastanawiałam się, ile czasu TRWAJĄ już na ziemi w takiej formie, czym były wcześniej, co w nich jest. Wiadomo, czym był węgiel na ten przykład ale kamienie?
Ale takie moje, najbardziej moje Anioły na Kamieniach powstawać zaczynają około 2009 roku. Od tego czasu się malują. Więcej lub mniej kolorowe, każdy inny i z różnym natężeniem emocji i intencji.

Idą w świat jako talizmany. Mają takie różne przesłania, czasami już takie się malują. A powstają? Hmmm... śpiewają z kamienia. Gdy biorę go do ręki przypatrując się widzę tam Anioła i zaczynam malować. Czasami jest tak bardzo wyraźny, że nie mam wątpliwości co do jego kształtu. Czasami tylko kolory z lekka zmieniają się, powstają z intencji. Albo Anioł mi podpowiada, gdy waham się. Ale czasami nie potrafię go zobaczyć i wtedy kamień odkładam, na później, i biorę następny.

Teraz przerwa. Nie powstały od wakacji a czas najwyższy, ale ten jest właśnie z sierpnia tego roku. Anioł Trzech Serc. Tak pełen bezwarunkowej i zrównoważonej miłości, że nie ma wątpliwości, co przyniesie komuś, kto go o to poprosi.

Teraz na stronie zamieściłam część kamieni. Traktuję je bardzo osobiście. Kocham i obdarzyłam tą miłością łagodną. Wiele z nich czuję i pamiętam, jak malowałam... Myślę, że ożywiam dzięki moim obrazom drzemiącą w nich siłę i na nowo ją uruchamiam. Niech więc idą w świat i wspierają ludzi w ich działaniach i marzeniach.
Niech tak się stanie.

19 listopada 2012

Hmmm... Kompromisy. Przygotowałam e-kartki dla nieanalogowej części społeczeństwa. Do świąt został już tylko miesiąc, a nauczona przykrym doświadczeniem wiem, ze to mniej niż mało. Czas nabrał kosmicznego przyspieszenia, zagęścił się, zabrał spokój naszej duszy i... zniknął gdzieś. Nagle i niespodziewanie zniknęło ostatnie 11 miesięcy. Przecież dopiero co witałam ten... nowy rok a tu proszę, trzeba będzie go żegnać. Ale wracając do tematu. E-kartki są proste w obsłudze, bo właściewie ja je przygotowuję a Ktoś jedynie musi wybrać, zapłacić małą sumkę, wysłać wg zamówienia nr wzoru życzeń ze swoim podpisem, że to On z rodziną, dziećmi i dziadkami i... kotem na ten przykład. A później już tylko dostaje gotowe, piękne e-karteczki do wysłania ze swojego komputera. Proste, zobaczymy ja zadziała....:)))






18 listopada 2012

Kolejny pracowity dzień i ślęczenie nad stroną. Powoli rozeznaję się w zawiłościach układu strony i sklepu, ale to benedyktyńska praca. Całe szczęście w tak zwanym międzyczasie udało mi się wyjść na chwilę, a później ciężko fizycznie popracować przy szlifowaniu desek pod obrazy. Ufff... a teraz zbliża się godzina 2 w nocy i czasssss spać:) Dzisiejsze efekty - zakładki do książek umieszczone na stronie. Jutro ciąg dalszy i ciągle czeka wersja anglojęzyczna...

17 listopada 2012

eeeee-kartki...




Zbliża się godzina druga, a za moment trzecia... w nocy. Ponoć jest to godzina duchów, ale w sumie nie wiem, bo najczęściej już o tej porze śpię. Chyba, że tak jak dzisiaj znów przyszpiliło mnie przy komputerze. Ten sprzęt pochłania straaaszną ilość czasu i to wcale nie na serfowaniu... Pracowałam. Znów wpadłam na jeden z "genialnych" pomysłów, które nie służą wzbogaceniu się a raczej przedziwnej idei, że warto jest robić fajne rzeczy, ładne i miłe i takie tam... Tak, wymyśliłam eKartki:) Wiem, wiem, wcale ich nie wymyśliłam, ale wymyśliłam moje, anielskie, takie z możliwością wstawienia tam przez kogoś swoich życzeń, podpisania się i wysłania. Na razie jest ich 13, magiczna liczba;) Ale będzie więcej, bo z 11 moich wzorów zatrzymałam się dopiero na 5 i w sumie to chyba nie jest ostatnie słowo. A praca jest tak przyjemna, tak przyjemna... że mogę w nieskończoność. A Tu już następne Anioły wzywają... I nie ma lekko:) Dobranoc Wam już dzisiaj... Idę śnić...
A tu więcej z tej tajemniczej inicjatywy. www.lilu.netgaleria.eu

15 listopada 2012

Anielskie Boże Narodzenie...


Święta, Święta i po... Hej. No jeszcze nie...:)  Ale lubię ten tekst...
Wyjątkowo wcześniej się dla mnie zaczęły w tym roku świąteczne klimaty od przygotowania kartek na Anielskie Boże Narodzenie z moimi rysunkami. Rysowały się oj... A w między czasie w tle słuchałam... nie, nie kolęd ale moich ulubionych filmów.






Na ten przykład "Opowieść wigilijną". Słuchałam, bo na oglądanie nie miałam czasu, ale tak siebie nostalgicznie wprowadzałam w klimat choinek, płatków śniegu, prezentów, stajenki i oczywiście... Aniołów, które to niosły tę radosną wieść.

Później powoli opracowanie i tekst, który już miałam wcześniej... mój.
A dopisek? Cóż, właśnie "zabrałam" go z Opowieści wigilijnej.

Boże
błogosław Każdemu z Nas...



Teraz projekty "pofrunęły"  do drukarni i z niecierpliwością czekam na nie, jak na powrót dzieci. wiecie jak to jest?


Już  lata całe pracuję w tej branży a za każdym razem jest tak samo...
czekam na efekt tego, co wymyśliłam by to dotknąć, powąchać, pogłaskać... Oj tak:)




Ten Anioł na przykład jest jednym z Aniołów Stróżów... Opiekuje się 19 grudnia a nastrój ma już bardzo, bardzo przedświąteczny. Myślę, że strój pożyczył od  Mikołaja, tylko czapka coś mu nie służyła za bardzo i machając skrzydłami po prostu ją zgubił... ale. Za to ma prezenty dla nas, pod warunkiem, że potrafimy z nim rozmawiać.



Rzecz wydaje się prosta, ale przyznajcie się, kto ostatnio rozmawiał ze swoim Aniołem Stróżem? Oj... cisza, cisza... Aż w uszach dzwoni. Tak właśni. Z rozmową jest trudniej, bo ni to strach ni to respekt. Jak tu rozmawiać? A to trzeba, jak z Przyjacielem, który nie ocenia, choć czasami ma ochotę nas "zrugać" za głupotę... No proszę, nawet rym:)


A przecież są cierpliwe te nasze "przyjacielskie, świetliste Istoty" jak nikt. No chyba jeszcze tylko Matka bywa tak cierpliwa....



Jak namalować delikatność? Hmmm... delikatnie... ale wtedy musiałabym malować jak mgłą w świetlisty, słoneczny dzień a to jest mało... kolorowe. Dlatego czasami przesadzam z tymi kolorami?:) Chyba...



 

A tu parę takich delikatnych, eterycznych i zwiewnych Anielskich obrazów. Trochę wspomnień z poprzednich świąt i trochę nowych rzeczy. Właściwie więcej zdecydowanie tych nowych....

I Święta Rodzina, taka trochę bajkowa, dziecięca, ale czyż czasami wszystko nie wydaje się być bajką....? Oj, ta rzeczywistość jest niekompatybilna z naszymi marzeniami, więc czasami lepiej jest marzyć;)





A Anioły niech nam przyniosą nadzieję i Anielskie Święta...
Do zobaczenia:)





12 listopada 2012

Modlitwa wieczorna o szansę...

Aniołowie moi...
Czasami z Wami trudniej, niż bez Was. Chociaż już nie wiem... Tak dawno nie było tego stanu że Was nie ma. Smutek, zmęczenie, naokoło, życie i ludzie wnoszą tyle zamieszania, zgrzytów, chcień-i-niechcień, że mam ochotę czasami rzucić wszystko i uciec. I tu się pojawiacie... Pokazujecie piękno, zapach, muśnięcie wiatru na policzku. I budzę się. Czuję i to jest ta niepowtarzalna chwila, ta, która już nigdy się nie zdarzy...

Noc, koty śpią, przeczytałam blog Mai i ból w piersiach od niemocy. Jak mam pomóc, jak ratować, jak wspierać? Pomóżcie, Aniołowie moi, sprawcie cud, bo przecież możecie. Nie dość cichej modlitwy, nie dość bólu bez słów... Potrzeba krzyczeć, prośby, błagania, całej energii duszy gdzieś ze światów odległych by stały się tu i teraz. Pomóżcie, bo możecie...

Niech za Waszą pomocą stanie się odwrócenie siły, która niszczy na siłę budującą. Niech bezmiar energii spływa jak deszcz majowy ciepły i życiodajny, niech energia kiełkuje jak kwiaty na żyznej ziemi. Sprawcie cud życia i ozdrowienia, bo taka jest Wasza siła... Ja proszę... Nie dla siebie, nie dla korzyści ale dla ważności istnienia Miłości na ziemi.... Ja proszę.... Wyproście u Boga szansę, którą daje w miłości swojej... Ja proszę... Aniołowie Moi Wszyscy...

Anioł Dnia i Anioł Nocy w nadziei kroczą...

11 listopada 2012

Archanioł URIEL

Imię Uriel oznacza: Ogień Boga lub Światło Boga.
Przedstawiany jest z płonącym mieczem, stoi u wrót raju i ogarnia swoim spojrzeniem cały świat podziemia. Mając do pomocy liczne zastępy aniołów zaprowadza pokój na Ziemi. Uriel prowadzi przez sytuacje kryzysowe wyzwalając z zaślepienia, przypominając, co w życiu jest tak naprawdę najistotniejsze. 
Pomaga nam poznać swoje wady i słabości, ale nie chce w nas obudzić poczucia winy. Zachęca do szczerego rachunku sumienia, konstruktywnej samokrytyki i refleksji nad dotychczasowym życiem. Zachęca do konfrontacji ze swoim lustrzanym odbiciem, byś z pozycji obserwatora przyjrzał się sobie. Jest bardzo czułym barometrem Twojej duszy.

To tyle jeśli chodzi o teorię.  Wybrałam dzisiaj tę kartę i tak sobie myślę, że nie bez powodu. Zmierzyć się ze swoim "wewnętrznym podziemiem" nie tylko nie jest łatwo, ale znajduję całe mnóstwo trików, by tego uniknąć. Szczerość wobec siebie? Ha, co jak co ale siebie nie oszukam, chociaż czasami nawet sprytnie mi się udaje zwalać "niezrobienie" czegoś na brak czasu lub nawał zajęć. A tak naprawdę wychodzi małe, pokrętne lenistwo i uciekanie przed zajęciami nielubianymi. Ileż czasu marnuję by później gonić w piętkę...? I tak od dawna. Archaniele... cóż, Ty wiesz, więc proszę Cię pomóż mi, bym w szczerości z sobą nie tylko biła się w pierś ze skruchą ale znalazła siłę, porzuciła tchórzostwo i lenistwo i spojrzała w przyszłość z  czystą, spokojną i jasną wizją...

Smutny Anioł
Długo malowałam smutne Anioły. Niektóre z nich cierpią niewyobrażalnie, są samotne, ich ciała rozdarte a skrzydła w strzępach. Długo zamykałam uszy na ich głos a serce na ich miłość. Doszłam do momentu, gdy mimo niepewnego głosu zdecydowałam się powiedzieć: jesteście ze mną a ja Was potrzebuję...

HARAHEL

Jest Aniołem Bogactwa Intelektualnego. Jego podopieczni to naukowcy, bibliotekarze, drukarze, pisarze, administratorzy i finansiści. Rozwija zmysł analizy i syntezy. Wprowadza śwadomość na wyższy poziom percepcji, wspomaga w porozumieniu w rodzinie i przyczynia się do rozwoju duchowego. Obdarza takimi cechami jak: siła woli, wytrwałość, poświęcenie w dążeniu do celu, idealizm, odwaga, błyskotliwa inteligencja. Pomaga w rozwiązywaniu problemów finansowych i znalezieniu swojego powołania.

Taniec Aniołów

Taniec Aniołów

Nowy Rok 2008

Nowy Rok 2008